poczekalnia blog

całe życie czekam.. na coś co uparcie nie chce przyjść..

:)

Brak komentarzy

eee jak ech

1 komentarz

wróciłam tu poczytałam i złapałam się na tym, że mam tak samo jak przed rokiem. dokładnie tak samo. denność, apatia, tumiwisizm i niezadowolenie.
przerażające. co mi jest?
że mi się ciągle nic nie podoba?\\//

nie mam już sił z tym walczyć.
może taka po prostu już jestem?

Robienie porządku ma to do siebie, że odkrywasz coraz to większe obszary do ogarnięcia.

Postanowiłam poukładać sobie dokumenty pracowe w archiwum tak by mieć wszystko na tip top ułożone i mieć spokój..
Tia.. Efekt jest taki, że dopóki nie wiedziałam co tam mam /a raczej czego nie mam/ to miałam spokój.
Teraz już go nie mam. Brakuje mi 2 teczek z 2lat ważnych dokumentów, które są Ważne i Muszę je mieć.
Damn..
I teraz będę o tym myślała… :|

„…i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą..’

trochę mi smutno ze świadomością, że to ja zazwyczaj odchodzę..
do tej pory tego nie wiedziałam
gdy już wiem
żal mogę mieć tylko i wyłącznie do siebie.

ps. i tylko ja wiem w jaki sposób odchodzę
 i zawsze to ja odchodzę
zawsze to mój  wybór

Kupiłam test ciążowy. Oo jak ja wieki tego nie robiłam! Chyba ostatnio jako 18latka;>

No cóż.. jestem w ciąży urojonej – taka jest diagnoza.
Rośnie mi brzuch i nie mam okresu. To już wystarczające objawy ciąży prawda?

Jestem znużona. Życiem.
Udawniem
że jest ok że jest fajnie ze ojej..
Niby ok a jednak nie to.

Jestem rozczarowana…
Nie chcę o tym pisać

Jestem zła na cały świat a tak naprawdę
to chyba najbardziej na siebie..
Ale nieważne.. to nie sesja psychoterapeutyczna..

Jutro idę na piwo z B. a teraz jak zwykle uciekam w seriale…
Dziś „Dexter” na tapecie

bla bla bla

1 komentarz

Muszę iść do fryzjera i zrobić coś z włosami bo mnie zaczynają już wk.wiać.
A co mnie zresztą ostatnio nie wk..wia;>
Na Karaiby bym sobie poleciała..albo w inne ciepłe kraje..

Nie kumam ludzi co ciągle marudzą że muszą się odchudzać a potem żrą za 5ciu i mówią „ja przecież tak mało jem ostatnio’
… to ja wolę nie wiedzieć ile jedli zazwyczaj..

życie ukierunkowane na konsumpcje.. jeść mieć pokazać się..
ech.

Znalazłam dziś bloga Kasi Tusk. Świetny jest. Jutro w pracy się z nim zaznajomię bliżej.
Ludzie coś robią z sobą, cos tworzą, kreują.. a ja?
A mi ciągle brak czas na to co moje, na to co lubię..
Czuję wręcz namacalnie jak ten czas mi ucieka.
I nic z tego nie wynika..
Mam takie okrutne przeczucie, ze ten czas tak mi się marnuje..

Parę fajnych fot jesieni porobiam w weekend.
Chciałam tu je wrzucić ale nadal trzeba je najpierw gdzieś zapisać a potem dopiero wstawić url?
Nie mam na to czasu… moze innym razem..


Bo w weekend było idealnie z czasem.. Miałam czas się wyspać, popławić w kąpieli z książką, ugotować, iść na rower, poczytać, obejrzeć seriale..  i jeszcze pare rzeczy miałam zaplanowane ale czas minął. Zrobił się poniedziałek…

A jesień piękną mamy tego roku. Prawda? :)

  • 3 spacery:) – w tym raz rower, spacer z P – sobota, spacer z G – poniedziałek
  • 2 x shopping raz sama drugi raz z Adą
  • 2 nowe tuniczki w szafie, jedna sukienka, nowa bielizna, trochę kosmetyków, pończoszki i pas do nich;>
  • 2 x pikanie fotek złotej pieknej jesieni i konikom i konikom:D
  • 1x gotowanie – pyszne przepyszne leczo
  • 1 obiad z G w mojej ulubionej knajpce – naleśniki ze szpinakiem i serem feta omnomnom
  • królik całymi dniami na kanapie
  • ja codzień ćwicząca a6W
  • posprzątane całe mieszkanko na błysk
  • jedna mega kłótnia z R
  • kwiaty z przeprosinami od R kurierem

Więcej grzechów nie pamiętam. Wcale za nie nie żałuję;)
Nie wiem skąd mam ten dobry humor. Doprawdy. A i zmiana czasu dobrze mi zrobiła. Codzień wstaję przed 8mą;)
Ciekawe jak jutro do pracy wstanę;) Jutro do pracy? Ale buuu czemu? Tak szybko zleciał ten weekend!

in your eyes

Brak komentarzy

Gdy on mi się tak wpatruje prosto w oczy to boję się..
Boję się, że widzi tam co mam w środku…
że mam w nich wypisane WSZYSTKO

ale lubię, uwielbiam tonąć w jego oczach
On ma najpiękniesze oczy na świecie..

Mam przeokrutne wrażenie że to nie tak. Nie tego chciałam, nie tędy droga..
Nie chcę o tym myśleć, ale gdzieś tam jest podskórnie. Tylko czeka.
Nie chcę mieć takiego poczucia, że popełniam błąd za błędem.

Wątpliowści – czy ja się ich kiedykolwiek pozbędę?
Tęsknota za czymś nieokreślonym – czy ona kiedykolwiek mnie opuści?

~enjoy the silence~ w tle


  • RSS